ul. Buczka 48; 64-920 Piła

tel. kom. (+48) 607 554 343

tel. (067) 353 23 64;  (067) 353 23 67

email: pilaluteranie@op.pl

Parafia Ewangelicko-Augsburska w Pile

Historia

 Parafia ewangelicko-augsburska w Pile w obecnym kształcie należy do najmłodszych placówek kościelnych w kraju. Nie oznacza to jednak, że protestantyzm nie jest głęboko zakorzeniony w tradycji największego miasta północnej Wielkopolski. Początki pilskiego ewangelicyzmu sięgają dwudziestolecia 1566-1586, gdy tutejszy starosta i wojewoda poznański Łukasz Górka, jeden z czołowych protektorów Reformacji w regionie, przekazał współwyznawcom miejscowy kościół parafialny . Niestety, niewiele o tym okresie wiadomo, natomiast można przypuszczać, że pierwsi pilscy ewangelicy byli Polakami, bowiem Niemców nie było tu wielu. Później protestanci w mieście znaleźli się w głębokiej defensywie, za to dostrzegalna była ich obecność w okolicznych wsiach. Byli to napływowi osadnicy narodowości niemieckiej.

     Gdy w 1605 r. Piła przeszła na własność królowej Konstancji, małżonki Zygmunta III Wazy, ewangelicy nie mogli ani uczestniczyć we władzach miasta, ani wstępować do intratnego cechu browarników. Najbliższy kościół znajdował się w dobrach możnego rodu  Goltzów w Kłębowcu w powiecie wałeckim.

STRONA GŁÓWNA

 

BUDOWA KOŚCIOŁA

 

WYPOŻYCZALNIA SPRZĘTU REHABILITACYJNEGO

 

CHÓR PARAFIALNY

 

PIEŚNI KOŚCIELNE

 

KAPELAN EDW

 

ZESPÓŁ PARAFIALNY

 

KONTAKT

Oczywiście, jak było w powszechnym zwyczaju, protestanci musieli ponosić opłaty na rzecz lokalnych proboszczów katolickich.

     Mniej więcej w dwa lata po ustawie tolerancyjnej z 1768 r. na Nowym Mieście zbudowano ewangelicki dom modlitwy połączony ze szkołą. Nabożeństwa odprawiali dorywczo pastorzy z dalszej okolicy, m. in. Kypke z Lubna a potem nauczyciele Calovius i Schmid. Do nowego zboru należały wsie Motylewo, Stobno i Ługi Ujskie (dawniej Olędry Ujskie). Gdy w 1772 r. Piłę zajęli Prusacy i powstał tzw. Obwód Nadnotecki, rozpoczął się intensywny napływ niemieckich urzędników, wojskowych, rzemieślników oraz wiejskich kolonistów i dopiero wtedy zniesiono opłaty na rzecz katolickiego kleru i obowiązek obchodzenia katolickich dni świątecznych. Już w 1777 r. pojawiła się myśl o budowie nowego kościoła, jednak dopiero po wielkim pożarze miasta w 1784 r., którego pastwą padła także kaplica, skierowano petycje do króla Fryderyka II z prośbą o dotację. 3 lata później pilanie otrzymali na ten cel 1740 talarów, za które w ciągu 4 lat odbudowali stary dom modlitwy z muru pruskiego ze szkołą i mieszkaniem nauczyciela oraz zakupili dzwony.  W latach 1779-1787 dojeżdżał ks. radca Kruska z Trzcianki, w 1787 r. rozpoczął pracę pierwszy lokalny duszpasterz, kandydat teologii Jan Ernest Ludwik Schlieben, syn pastora z Drawna, który pozostał w Pile do 1812 r. W 1788 r. zbór, liczący około 1000 członków w mieście i okolicy, otrzymał własne księgi kościelne, w miejsce prowadzonych dotąd w Trzciance.

 Zborownicy pilscy cały czas myśleli o budowie kościoła parafialnego. W 1784 r. zebrali na ten cel 1200 talarów, co jednak nie wystarczało i na dodatek część kwoty magistrat przejął na budowę mostu. Dopiero w 1805 r. Fryderyk Wilhelm III przyznał 4509 talarów. Pracami miał kierować budowniczy Schmiedicke, ale wybuch wojny z Napoleonem  zniweczył plany. Budowę na Nowym Rynku wznowiono dopiero po nastaniu pokoju w 1815 r. i ukończono 3 sierpnia 1822 r. Powstała wówczas typowa dla tego okresu skromna klasycystyczna budowla. Pilskim pastorem był w latach 1817-1856 Karol Fryderyk Wilhelm Grützmacher. Długo trwały jeszcze dalsze prace : w 1831 r. zbudowano organy, w 1861 r. dodano wieżę według projektu budowniczego Crügera, która zastąpiła dawną dzwonnicę drewnianą (legat na ten cel przeznaczył już 20 lat wcześniej mistrz stolarski Michał Holtz), wreszcie w latach 1882-1883 nastąpiła dalsza rozbudowa. Kościół mieścił 750 osób. Stary dom modlitwy spłonął w 1834 r. W 1831 r. założono nowy cmentarz, w 1879 r. wzniesiono kaplicę cmentarną, później przebudowaną na mieszkania. W okresie 1857-1884 pilskim proboszczem (od 1871 r. superintendentem) był Emil Grützmacher, autor pism religijnych i jubileuszowej książeczki wydanej w 1887 r. z okazji stulecia parafii. Pod koniec XIX w. parafia liczyła 12000 członków i miała filiały w Dziembowie, Motylewie i Stobnie.

     W latach 1895-1896 zbudowano liczący 700 miejsc kościół Marcina Lutra przy ul. Browarnej, w 1908 r. na miejscu starego cmentarza (zamkniętego jeszcze w 1835 r.) wzniesiono Dom Ewangelicki, w latach 1909-1911 według projektu znanego niemieckiego architekta Oskara Hossfelda neogotycki kościół św. Jana na 820 miejsc siedzących, z najwyższą w mieście wieżą. Działała ponadto Misja Miejska. Przy Starym Rynku istniał od 1844 r. kościół tzw. chrześcijańsko-apostolski, wyznania założonego przez ks. Jana Czerskiego na gruncie katolicyzmu, który wskutek stopniowego zaniku tej denominacji w 1900 r. przejęli staroluteranie.

     W okresie międzywojennym, gdy z pozostałych w granicach Rzeszy terenów Wielkopolski i Pomorza powstała tzw. Marchia Graniczna Poznań - Prusy Zachodnie, Piła stała się siedzibą jej władz administracyjnych oraz - od 1923 r. - superintendentury i konsystorza Kościoła Ewangelicko-Unijnego. Ewangelicy stanowili 2/3 mieszkańców miasta, jednak Polakami wśród nich były tylko jednostki (już wcześniej, w 1910 r., na 882 osoby otwarcie deklarujące w Pile narodowość polską, ewangelików było zaledwie 7).

     Walki w 1945 r. spowodowały wielkie zniszczenia. Po wojnie rozebrano ruiny kościoła z 1822 r. i uszkodzony kościół św. Jana, wreszcie w 1950 r. kościół staroluterski. Nie oszczędzono też zniszczonego najstarszego farnego kościoła rzymskokatolickiego. Na szczęście podobne bezmyślne akcje były w Polsce odosobnione (w tym niechlubnym rozmachu równać się może chyba tylko Kołobrzeg lat pięćdziesiątych). Ewangelickie życie kościelne w Pile zamarło. W 1955 r. zorganizowała się stacja kaznodziejska parafii poznańskiej w Chodzieży a w latach sześćdziesiątych w Trzciance, gdzie odbywały się nabożeństwa domowe.

Gdy dalsze odprawianie nabożeństw w Trzciance okazało się niemożliwe z przyczyn lokalowych, w 1994 r. pomyślano o Pile, wówczas stolicy województwa. Nabożeństwa w nowym filiale ks. Tadeusz Raszyk odprawiał początkowo w mieszkaniach prywatnych, potem w udostępnionym lokalu przy poewangelickim kościele św. Stanisława Kostki na ul. Browarnej. W 1998 r. odzyskano dom przy ul. Kilińskiego 7, do 1945 r. zamieszkały przez diakonise, który przeznaczono na kaplicę i mieszkanie duchownego.

     1 kwietnia 1999 r. oficjalnie reaktywowano parafię ewangelicko-augsburską w Pile z filiałem w Chodzieży, obejmującą następujące powiaty : czarnkowsko-trzcianecki, chodzieski, pilski, wągrowiecki i złotowski.. 24 czerwca 2001 r. odbyła się pierwsza w powojennej Pile konfirmacja.

 

     Posługę duszpasterską nad PEA w Pile mają: Ks. Proboszcz - administrator: T. Raszyk i ks. Wikariusz T. Wola

 

Historia Ewangelicyzmu w Chodzieży

Dzieje ewangelicyzmu w Chodzieży, wielkopolskim mieście położonym w malowniczej okolicy na południe od Piły, liczą sobie przynajmniej około 450 lat. Około 1554 r., właściciele miasta bracia Potuliccy przyjęli luteranizm i przekazali wspólwyznawcorn kościół parafialny, co było uwieńczeniem procesu zapoczątkowanego może już około 1530 r. Wśród ówczesnych ewangelików dominowali Polacy, istniała szkoła, w której około 1570 r, uczyli się nawet katolicy, w tym późniejszy arcybiskup gnieźnieński Wawrzyniec Gembicki. Wprawdzie pod koniec lat osiemdziesiątych Świątynia powróciła do katolików, a niepokorni mieszczanie byli powoływani przed sąd biskupi do Poznania, jednak protestanckie tradycje - chociaż mocno stłumione - pozostały. W tym pogranicznym regionie rozwijało się niemieckie i protestanckie osadnictwo, zaś najstarszą z kolonii były Bukowiec, założony w 1635 r i Podanin (1637). Napływ osadników nasilił się w XVIII stuleciu. W mieście Niemcy dysponowali osobnym kościołem katolickim, natomiast ewangelicy również musieli być w jakimś stopniu zorganizowani, skoro w 1714 r. była mowa o "starszych sekty luterańskiej", istniał cmentarz i prawdopodobnie przynajmniej okresowo szkoła.. W owych czasach protestanci musieli dopełniać czynności kościelnych takich jak chrzty i śluby w okolicznych świątyniach katolickich. Dopiero gdy tereny te w 1772/1773 r. znalazły się pod zaborem pruskim. pastor Bennicke z Bukowca mógł kilka razy do roku odprawiać nabożeństwa w mieście, początkowo tylko w domach prywatnych. Protestanci w krótkim czasie stali się drugą co do wielkości grupą w mieście (po Żydach), potem największą.

     W nowej sytuacji do ewangelicyzmu powracały również rodziny, które kiedyś przyjęły katolicyzm jednak stosunki międzywyznaniowe u schyłku XVIII w. byty zaskakująco tolerancyjne, co było widoczne szczególnie podczas chrztów: podczas jednego z nich rodzicami chrzestnymi byli zgodnie katolicki pleban i ewangelicka pastorowa. W 1774 r. właściciel Chodzieży hr. Zygmunt Grudziński zezwolił na budowę kościoła ewangelickiego i podarował parcelę budowlaną na Nowym Mieście (obecnie Al. Kościuszki).  W szybkim tempie wzniesiono tam drewnianą świątynię i obok w 1776 r. plebanię. Od 1779 do 1825 r. pierwszym pastorem chodzieskim był Andrzej Chryzostom Krüger. Już w 1780 r. kościół został uszkodzony przez pożar, potem w 1818 r. przez huragan, ostatecznie został rozebrany w 1829 r. Nowy, murowany, ładną klasycystyczną budowlę z wysoką wieżą, wzniesiono w latach 1829-1831 z funduszy króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Poświęcony został przez rodowitego chodzieżanina, biskupa Andrzeja Wilhelma Freymarka z Poznania. Mimo istnienia nowej świątyni, życie religijne ewangelików chodzieskich zostało później surowo ocenione przez superintendenta Münnicha, który w zaginionej kronice lata 1830-1850 nazwał okresem upadku a następne dwudziestolecie - czasami zastoju. Do parafii, liczącej u schyłku XIX w. ponad 6000 członków, należało kilka wsi z własnymi domami modlitwy (Podanin, Stróżewo, Stróżewskie Olędry, Ostrówek, Olędry Milczewskie).

     W latach 1843-1867 rektorzy miejskiej szkoły ewangelickiej byli kaznodziejami pomocniczymi, od 1890 r. istniał etat II proboszcza. W latach 1887-1889 na życzenie pastora Münnicha, duchowni z południa Wielkopolski (gdzie istniały polskie zbory unijne) odprawiali sporadyczne nabożeństwa dla przybyłej stamtąd kilkudziesięcioosobowej grupy robotników sezonowych, nie znających języka niemieckiego. Przy okazji poznański konsystorz przeprowadził wśród duchownych ankietę na temat znajomości języka polskiego i okazało się, że w wielu okręgach - łącznie ze stolicą Wielkopolski - nie znał go dostatecznie żaden z nich. Poza ostrzeszowskim okręgiem kościelnym i parafią Kargowa (do której należała zamieszkała przez polską ludność wieś Chwalim) do tej umiejętności przyznało się zaledwie 5 pastorów, w tym 2 reformowanych - a jak się okazywało w praktyce, bywało z tym rozmaicie.

     W 1892 r. Chodzież otrzymała ewangelicki szpital joannitów, wzniesiony na miejscu starego cmentarza. Po odzyskaniu niepodległości i powrocie miasta w 1920 r. do Polski, liczba parafian zmniejszyła się prawie czterokrotnie, co jednak i tak pozostawało liczbą dość znaczną jak na ówczesne warunki. Po II wojnie światowej kościół został rozebrany.

 Po 1945 r. rozproszeni protestanci Chodzieży i okolic, przeważnie dawni członkowie Kościoła Ewangelicko-Unijnego dojeżdżali na nabożeństwa do Poznania, niektórzy przyłączyli się do miejscowego zboru metodystycznego. Odbywały się także nabożeństwa domowe w mieszkaniu pp. Assmannów i w okolicznych wsiach (Ostrówku, Pietronkach, Wyszynach, Zacharzynie). Pierwsze po wojnie publiczne nabożeństwo odprawił dnia 27 lutego 1955 r. ks. Włodzimierz Missol w kaplicy cmentarnej przy ul. Ujskiej, która odtąd pozostaje ośrodkiem życia religijnego tutejszych luteran.

     Kaplica była zdewastowana i stopniowo doprowadzano ją do stanu używalności, m. in. z dawnego kościoła w Podaninie sprowadzono kazalnicę i ławki, w latach późniejszych nastąpiła modyfikacja skromnego wyposażenia. Już 28 sierpnia 1955 r. odbyła się pierwsza powojenna konfirmacja, a 4 listopada wraz z ks. seniorem Ryszardem Trenklerem, oraz chórem i delegacją parafii poznańskiej świętowano sprowadzenie fisharmonii spod miejscowości Krzyż. Kolejna konfirmacja, do której przystąpiły 23 osoby, miała miejsce 29 września 1957 r. i była ozdobiona solowym śpiewem Adeli Fuchsówny.

     Znane są nazwiska rodzin zasłużonych dla organizacji zboru chodzieskiego : Assmannów, Gerlów, Poremskich, Grunów, Hirszów, Drewsów, Tonnów, Baumgartów, Mantajów, Wiśniewskich, pojawiają się również nazwiska Retzlaff, Jędrzycki i Bandyka. W latach późniejszych emigracja zmniejszyła szeregi parafian.

     Do 1999 r. Chodzież była stacją kaznodziejską parafii poznańskiej, obsługując również dwa sąsiednie powiaty, a od tego czasu jest filiałem nowoutworzonej parafii w Pile. Obecnie nabożeństwa odprawiane są w każdą II niedzielę miesiąca o godz. 14.00 (w okresie zimowym - od listopada do marca - w kaplicy urządzonej na piętrze niedawno odzyskanego budynku przy ul. Kościuszki 30 w okresie letnim w kaplica na cmentarzu przy ulicy Ujskiej)

     Prócz tego dla osób mieszkających w dalszej odległości od Piły i Chodzieży odbywają się nabożeństwa w:

 

 

 

 

Trzcianka historia nie zaczyna się od dziś

 

     Samo miasto Trzcinka, które znajduje się 25 km na Zachód od Piły, ma długie i burzliwe lata zarówno w historii Polski jak i luteranizmu. W dokumencie Bolesława Wstydliwego z 1245 roku znajdujemy pierwsze wzmianki o Trzciance, która został tam nazwana "Rozdróżką". Natomiast pierwszy napływ luteran do Trzcinki nastąpił w latach 1618-1648, kiedy to ludzie uciekali przed zniszczeniami szalejącej wojny trzydziestoletniej z Niemiec także ze Śląska, gdzie katoliccy Habsburgowie wzmogli terror wobec wyznawców z kościołów ewangelickich. Wśród przybyłych do Trzcianki ewangelików dużą grupę stanowili sukiennicy. Najbardziej znanym z nich był "Jerzy Schreder, który w 1662 roku zakupił od Anny Konstancji Czarnkowskiej duże, pełnowłókowe gospodarstwo role". Wspaniały rozwój włókiennictwa w tym okresie został nadszarpnięty przez wydarzenia wojny polsko-szwedzkiej i dalszych batalii wojennych gdzie po kolei plądrowały je wojska szwedzkie, brandenburskie, austriackie, czy oddziały hetmana Czarneckiego. Prawdziwy rozwój miasta nastąpił, gdy August II Sas 3 marca 1731 roku nadał Trzciance magdeburskie prawa miejskie.. W wyniku rozbiorów w 1772 roku Trzcianka dostaje się pod panowanie pruskie. Statystyki z końca wieku XVIII wymieniają w Trzciance trzy wyznania: mojżeszowe, katolickie i ewangelickie (większościowe). Społeczność ewangelicka w tym okresie posiadała dwa kościoły. Pierwszy oddany do użytku dla miejscowych mieszczan ewangelickich w 1755r, był to budynek cały z drewna, obok którego znajdowały się plebania i cmentarz ewangelicki. Niedaleko w roku 1787 została dobudowana szkoła, której pierwszym rektorem był Fryderyk Hanow. Druga świątynia "wiejska" została zbudowana 1798r (przy obecnej ulicy J. Fałata), obok znajdował się także cmentarz. W spisie ludności z 1830 roku odnotowano w księgach miasta: 2126 -ewangelików, 758-katolików, 883-Żydów.

     W roku 1847 ukończono murowany kościół ewangelicki, gdyż poprzedni - drewniany spłoną w wielkim pożarze, który nawiedził w 1839 roku Trzciankę. Kościół został wzniesiony w formie Bazyliki, wnętrze zaprojektował - tajny radca budowlany -Stülter. Co ciekawe wewnątrz brakowało ambony, którą zastąpiono "pomostem" przy ołtarzu. Cały koszt Kościoła pokrył król Prus Fryderyk Wilhelm IV,. Ukończenie robót nastąpiło w dniu urodzin króla 15 października. Tego też dnia i miesiąca, tylko 28 lat później, w 1915 roku ukończono budowę nowej ewangelickiej szkoły.

     Luteranie w Trzciance brali udział nie tylko w życiu religijnym ale także kulturalno - oświatowym. Z inicjatywy pastora Ryszarda Hesslera w 1924 powstało pierwsze muzeum tego regionu, dziś jego funkcje Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka.

     27 stycznia 1945 roku Trzcianka zostaje włączona (po 173 latach) ponownie do państwa polskiego. Pomimo, iż w Trzciance nie było zbyt dużych walk podczas II wojny to jednak pierwsze dni wyzwolenia były dla miasta dniami największego zniszczenia i pożogi. Wojsko rosyjskie po wejściu do Trzcianki jako pierwszego miasta, które przed wojną należało do Niemiec grabiło i paliło domy. Zniszczona została w ten sposób jedna z głównych ulic miasta. Późniejsze władze miasta nie podjęły próby odratowania zniszczonych zabytków a także doprowadziły do rozbiórki zabytkowego Kościoła Ewangelickiego. Po wojnie populacja ewangelików. Trzciance szybko zmalała. Przymusowe wyjazdy z "jedną walizką" do Niemiec, brak opieki duszpasterskiej bezpośrednio po okresie działań wojennych stały się głównym przyczynami.

     Dziś dnia 02.listopada 2003 o godz. 14.00, po dziesięciu latach przerwy rozpoczęły się nabożeństwa w Trzciance. Do roku 1993 Trzcianka była fiiałem Parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Poznaniu, do którego przyjeżdżał raz w miesiącu ks. Raszyk a wcześniej ks. Walter. Jednak, gdy powstały warunki i możliwości filał, ze swojego miejsca, przeniósł się na prośbę większości parafian z okręgu byłego województwa pilskiego, do miasta Piła. Tam najpierw w piwnicy plebani katolickiej, a potem odzyskanym budynku, przy ul. Klińskiego 7, powstał wpierw jako filiał a następnie samodzielna Parafia Ewangelicko-Augsburska w Pile, dokąd dojeżdżali wierni z Trzcianki.

 

Ks. Tomasz Wola

Sytuacja w Kościele Ewangelickim w Pile przed II wojną światową

 

W roku 1933 po dojściu nazistów do władzy w   protestantyzmie niemieckim ujawnił się ruch o nazwie „Niemieccy chrześcijanie”, który w Adolfie Hitlerze dopatrywał  się nowego objawienia nie tylko dla gospodarki, ale także dla Kościoła. Odłam ten uległ daleko idącej infiltracji hitlerowskiej. Część przywódców kościelnych, teologów i świeckich wyraziła jednak swoją  dezaprobatę,  krytykując w tym ruchu tęsknotę za przywódcą, który musi stać się uwodzicielem, jeśli wyraźnie  nie zapewni, że nie zamierza być idolem lub bożkiem tych którym przewodzi, zamiast pokornie zrezygnować z własnej pozycji  wskazując na prawdziwe autorytety Ojca, Nauczyciela, i Sędziego. Bardziej skomplikowana sytuacja  zarysowała się po roku 1933  w poszczególnych prowincja pruskich ,w tym także Marchii Granicznej z siedzibą w Pile, gdzie mieściła się superintendentura Kościoła Ewangelickiego ,na której czele stał superintendent Will. W tym roku miały miejsce wybory do Rad Parafialnych miejscowych pilskich parafiach ewangelickich. „Niemieccy chrześcijanie”, przesiąknięci już ideologią partyjną typu narodowosocjalistycznego agitowali na każdym kroku za Adolfem Hitlerem twierdząc, że pojęcia te nie są obce myśli chrześcijańskiej. W   chwili wyborów, tych którzy opowiedzieli się za „Kościołem wyznającym” okrzyczano jako wrogów narodu niemieckiego, III Rzeszy etapując ich jako element narodowo nie budzący zaufania .Dla członków Kościoła   Wyznającego  w prowincji Poznań-Pomorze Zachodnie takie zachowanie było niezrozumiałe, gdyż pamiętano jaką troską darzył te prowincje rząd w Berlinie ,nie wspominając jaką estymą cieszył się na tych terenach Fryderyk Wielki oraz Hindenburg Nowego biskupa Rzeszy Ludwika Mullera określano jako męża zaufania Hitlera (podobno sam Hitler czytał pisma braci z Herrenhut). W takiej sytuacji zagrożenie Kościoła i chrześcijaństwa ze strony nowej grupy politycznej wydawało się mało prawdopodobne. Polityczne niepokoje w Berlinie znalazły swój oddźwięk w Pile.  Na krótko przed wyborami do władz Kościelnych  po stronie  Kościoła Wyznającego  zaangażowany  był ksiądz Heine proboszcz  parafii  p.w.  św. Jana. . Parafianie  ks. Heine`go byli zwolennikami Związku Gandauerskiego stającego w opozycji do  niektórych poczynań Hitlera i jego popleczników. Niepokojący był dla nich fakt masowego wstępowania do Kościoła ogromnej rzeszy członków Partii, którzy nagle chcieli być ochrzczeni, zawierali związki małżeńskie lub stawali się aktywnymi członkami Rad Parafialnych, głównie u „Niemieckich Chrześcijan”. W Pile były wówczas trzy Kościoły Ewangelicko -Unijne z pięcioma stałymi etatami. Po dwóch księży było w Kościele Miejskim na Rynku oraz Marcina Lutra, a  jednego posiadał Kościół św. Jana. Zwołana narada Zrzeszenia Kościołów Ewangelickich, mająca na celu zajęcie stanowiska wobec postępujących wydarzeń, wykazała jednoznaczne stanowisko Kościoła wobec Hitlera i biskupa Rzeszy Muellera. Tylko jeden z księży, Grell opowiedział się po stronie „Niemieckich Chrześcijan”. Jednak jego parafianie  stanęli  po  stronie Kościoła Wyznającego  Po dojściu Hitlera do władzy  w składzie Konsystorza  na początku nic się nie zmieniło. Oprócz Grella nie było w nim zwolenników „Niemieckich Chrześcijan”,  a jego starania o zmianę stanowiska, pozostały bez echa. Również pracownicy Konsystorza nie poddali się próbom szantażu ze strony  księdza Grela. Duchowni  skupili się ze zdwojoną siłą nad pracą uświadamiającą wśród swoich parafian. Szczególną aktywnością wykazali się ks. Rzadki  i ks. Heine. Co dwa tygodnie odbywały się wykłady na temat aktualnej sytuacji politycznej i postępującej dechrystianizacji wśród „Niemieckich Chrześcijan”. Na początku grudnia 1933 roku zaproszono z odczytem ks. Fritza Müllera z Berlina -Dahlem, a przy okazji zreferowano mu nastroje w prowincji pilskiej. Jednoznacznie w oparciu o słowa Pisma św.  Jednocześnie  opowiedziano  się  po stronie „Kościoła Wyznającego”. 20 grudnia  po powrocie do Berlina, biskup wydał odezwę, w której zachęcał młodzież ewangelicką do wstępowania w szeregi Partii Młodzieżowej co tym samym wywołało utratę zaufania ze strony sympatyków „Kościoła Wyznającego”. Rozłam duchowy w Kościele stał się faktem. Biskup Fritz Müller nie respektował tym samym Konstytucji Kościoła Ewangelickiego Unii Staropruskiej. Wydarzenia końca roku 1933 to początek powstawania ruchu podziemnego, opozycji wobec działań Adolfa Hitlera i jego zauszników. Rozpoczęła się era walki o stanowiska, wzajemnych oskarżeń, dwulicowości, denuncjacji. Można więc pójść za stwierdzeniem ks. Heinego „Dobrej nowiny słucham, ale brakuje mi wiary”. Na dalszy rozwój wydarzeń nie trzeba było długo czekać. Ze stanowiska proboszcza usunięto ks. Rzadkiego, a wkrótce potem rozpoczęto akcję szykanowania i dezawuowania ks. Heinego. Latem 1934 usunięto  go siłą z jego służbowego mieszkania, pomimo choroby. Jego żona znalazła schronienie u rodzeństwa w Jenie, synowie  umieszczeni zostali w internacie. Ks. Heine wyjechał na kurację do Bad Oeynhausen. Pod koniec tej  kuracji poprosił go ks. Wilhelm Niemoeller o wygłoszenie referatu w hali  Dr Oetkera w Bielefeld na temat sytuacji  kościoła w Marchii Granicznej. Na zebraniu pojawili się urzędnicy Gestapo i pouczyli go, że w trakcie wywodów ma trzymać się tylko prawdy. W połowie października ks. Heine powrócił do Piły, jednak osłabienie mięśnia sercowego nie pozwoliło mu przystąpić energicznie do pracy duszpasterskiej. Podczas jego nieobecności  parafię  przy kościele św. Jana, objął ks. Pohlmann. Mieszkanie służbowe było również zajęte, a ks. Heine poddany został dalszym szykanom. Parafianie sympatyzujący z „Kościołem Wyznającym”  stali się „bezdomnymi”. Dzięki życzliwości swoich parafian ks. Heine znalazł małe mieszkanie. Nabożeństwa sprawowane były w sali kinowej, którą użyczył sympatyzujący z Kościołem Wyznającym berlińczyk, właściciel 3 sal kinowych. Ks. Heine mógł liczyć tylko na pomoc brata Wullfa z kościoła Marcina Lutra (dziś kościół rzym.-kat. Stanisława Kostki), gdyż pozostali księża byli zwolennikami „Niemieckich Chrześcijan”. Ze strony Konsystorza opanowanego już w całości przez zwolenników Niemieckich Chrześcijan  ks. Heine  otrzymał obłudną propozycję w zamian za podpisanie wniosku o bezterminowy urlop i opuszczenie Piły. Otrzymać miał on wsparcie finansowe w celu podratowania zdrowia,  zaległe świadczenia, zwrot kosztów przeprowadzek itp. Ks. Heine odrzucił tę ofertę, gdyż widział on swoje miejsce i misję kaznodziejską w Pile. Próbowano go też wielokrotnie wydalić z terenu Marchii Granicznej, ale bezskutecznie. Rząd w Berlinie nie próżnował. Wiosną 1935 roku Gestapo aresztowało w prowincjach: Pomorze, Prusy Wschodnie, Marchia Graniczna, Wschodnia Brandenburgia oraz Śląsk około 550 księży z „Kościoła Wyznającego”. W samej  Marchii Granicznej zatrzymanych zostało około 25 księży. Jednak fala oburzenia oraz napływające do Berlina noty protestacyjne zmusiły Adolfa Hitlera do uwolnienia  wszystkich zatrzymanych. Ks. Heinego zatrzymano podczas wygłaszania referatu  programowego w Sępólnie Krajeńskim. Po uwolnieniu powrócił do Piły. Pracował i działał aktywnie, aż do 1940 roku. Pogarszający się stan zdrowia zmusił go do poddania się leczeniu w Bad Pyrmont.  Z racji wcielenia miejscowych księży do wojska został on poproszony tam o przejęcie 2 urzędów parafialnych. Miejscowi parafianie byli w większości zwolennikami „Kościoła Wyznającego”. Do Piły ks. Heine już nie powrócił. Jednak przez cały okres wojny utrzymywał żywe kontakty z księdzem Wulffem, który informował go o wszystkich wydarzeniach w pilskich  parafiach, w których  nadal znajdowali się  zwolennicy „Kościoła Wyznającego”.

 

Opracował dla „Głosu Parafialnego”

mgr Andrzej Kortas

/Piła/

PARAFIA  EWANGELICKO-AUGSBURSKA W PILE